czwartek, 25 lipca 2013

Podziękowania

Specjalne podziękowania dla Ani Żak za pomoc przy rozdziale 8.

Rozdział 8: Czy mnie pamiętasz?





"Serce stworzone do miłości i odwaga by tę miłość okazać"
William Szekspir "HAMLET"



[Elena:]

Gdy robiłam wpis do pamiętnika zadzwonił mój telefon od razu odebrałam mając nadzieje że to Sophie
- Sophii masz coś ? Proszę powiedz ze go znalazłaś?
- Eleno to ja Channel czy możesz mi wyjaśnić czemu Damon nie wie o twoim istnieniu
- Boże Channel widziałaś go gdzie on jest?
- Puki co w Verenie Eleno proszę wytłumacz mi co tu jest grane?
- Nie wiem pojawiła się jakaś Angela i chyba wymazała mu pamięć chanel zrób coś dla mnie śledź go i cały czas miej na oku jak już będziesz wiedziała gdzie się zatrzymał daj znać a ja wsiadam w samochód i jadę na lotnisko będę w Verenie za jakieś 14 godzin. Gdy tylko skończyłam rozmowę z Channel zadzwoniłam do Sophie by jej o wszystkim powiedzieć.

[Sophie:]

Rozmawiałam właśnie ze znajomym o Damonie gdy nagle zadzwonił mój telefon na wyświetlaczu pokazał się napis Elena więc od razu odebrałam
- Sophie?
- Niedługo będę Eleno – powiedziałam myśląc ze dzwoni by spytać kiedy będę
- Sophie wiem gdzie jest Damon jadę właśnie na lotnisko spotkamy się na miejscu. - powiedziała po czym odłożyła słuchawkę.

[Elena:]

Od razu po przybyciu na lotnisko,ruszyłam w kierunku mojego terminalu na odprawę. Mój lot do Włoch miał być za 20 minut więc miałam mało czasu. Czekając w krótkiej kolejce do odprawy,zauważyłam znajomą twarz. Z tłumu przedzierała się do mnie Sophie,a gdy już do mnie dotarła mocno mnie przytuliła. Bardzo się cieszyłam że mam takie wsparcie,czułam się wtedy o wiele lepiej.
-Witaj Eleno,jak się trzymasz?- Cześć Sophie. Bywało lepiej,ale teraz mam przynajmniej jakąś nadzieję.
- Oby to była prawda.-odparłam. Po naszej krótkiej wymianie zdań,szybko znalazłyśmy się na pokładzie samolotu. Lot do Vereny niestety trwał trochę długo. Miałam bardzo dużo czasu na przemyślenia. W moim życiu chyba zawsze było pod górkę,tylko niektóre chwile i osoby sprawiały że mam po co żyć. Nie wiem co by się stało bez Damona, nie mogłam go znów stracić, nie po tym jak wreszcie udało nam się być razem, razem z naszym synem. Po chwili poczułam jak pierwsze łzy spływają po moim policzku,co nie uszło uwadze mojej towarzyszce.
- Nie płacz,Eleno. Łzy nie pomogą rozwiązać problemy,poczujesz się jeszcze gorzej. Bądź silna. Mówię ci że wszystko będzie dobrze. Masz moje wsparcie,jak i Channel. Wiem że to brzmi tandetnie, ale, razem damy rade. - pocieszyła mnie Sophie. Miała racje że brzmi to tandetnie, ale poprawiło mi to humor. Otarłam szybko łzy i rozpoczęłam nowy temat.
- Channel spotka się z nami na lotnisku w Verenie. Obserwuje ona Angele i Damona,a razem wymyślimy jak obejść zauroczenie.-wytłumaczyłam. Sophie pokiwała twierdząco głową,a następnie wyjęła ze swojej torebki dwa czasopismo o modzie i podała mi jedno z nich. Lecz nie potrafiłam się skupić na czytaniu gdyż przez resztę lotu, wciąż myślałam o moim diabełku. Po 14 godzinach lotu, nareszcie znalazłam się we Włoszech. Gotowa i zdeterminowana by odzyskać ukochanego męża. Gdy tylko wysiadłyśmy z samolotu od razu zadzwoniłam do chanel by umówić się na spotkanie.
- Cześć-wampir odwrócił się i zlustrował mnie wzrokiem. Wiedziałam że mnie poznaje,ale nie w jakim stopniu.
- Cześć. Elena prawda?
- Tak. Nic więcej nie pamiętasz?
- Kojarzę cię,ale nie znam. Poznałem cię 2 tygodnie temu.
- Wiem że pewnie w to nie uwierzysz,ale znamy się o wiele dłużej
- No właśnie myśl pozytywnie,uda nam się przywrócić Damona. Zauroczenie nie może być silniejsze od siły miłości.

Obserwowałam właśnie dom w którym Damon mieszkał z Angela, podsłuchując też ich kłótnie, gdy nagle zadzwonił telefon.
- Słucham -szepnęłam do słuchawki
- Channel to ja Elena wraz z Sophie jesteśmy już we Włoszech
- Ok za pół godziny spotkamy się w barze "Senza nome"  a teraz wybacz muszę kończyć – powiedziałam rozłączając się. I wracając do podsłuchiwania

[Damon:]

- Jak mogłaś wymazać mi pamięć teraz nawet nie wiem kim jestem
- Damonie o czym ty mówisz?
- O tym - powiedziałem zdejmując obrączkę i pokazując ja Angeli - nie dostałem jej od ciebie
- Damonie to nie tak sam prosiłeś bym wymazała ci pamięć chciałeś o niej zapomnieć ona cie porzuciła odeszła a ja byłam przy tobie
- Sam już nie wiem w co wierzyć potrzebuje czasu– powiedziałem zabierając obrączkę po czym wyszedłem zły zostawiając Angele samą wsiadłem w auto i ruszyłem przed siebie nawet nie wiedziałem kiedy znalazłem się pod barem Senza nome wszedłem i zamówiłem koniak miałem zamiar się upić lecz po chwili podeszła do mnie piękna brunetka miałem wrażenie jakbym ja skądś znal.

[Channel:]

Jak tylko Damon wyszedł z domu i wsiadł w samochód po czym ruszył, ja pojechałam za nim gdyż obiecałam Elenie ze będę mieć go na oku okazało się ze pojechał do tego samego baru w którym umówiłam się z Elena i Sophie nie wiem czy to przypadek czy zrzędzenie losu ale póki co wszystko się układało. Gdy weszłam za Damonem do baru zobaczyłam Elenę która zmierza w jego stronę, musiałam ja powstrzymać gdyż wszystko by popsuła.
W wampirzym tępię zjawiłam się przed nią
- Eleno nie – szepnęłam
- Puść mnie Channel muszę go odzyskać
- Ale nie tak co mu powiesz „Hey to ja twoja zona”
- Nie wiem co mu powiem ale go odzyskam powiedziała wymijając mnie

Ominęłam Channel i ruszyłam w kierunku mojego męża. Nie miałam konkretnego planu,ale liczyłam że Damon jakimś cudem ocknie się z zauroczenia. Stanęłam tuż za ukochanym,który siedział przy barze i cicho powiedziałam:
-Cześć-wampir odwrócił się i zlustrował mnie wzrokiem. Wiedziałam że mnie poznaje,ale nie w jakim stopniu.
-Cześć. Elena prawda?
-Tak. Nic więcej nie pamiętasz?
-Kojarzę cię,ale nie znam. Poznałem cię 2 tygodnie temu.
-Wiem że pewnie w to nie uwierzysz,ale znamy się o wiele dłużej.
- To znaczy? co masz na myśli?.
- Pewnie nie uwierzysz ale jesteśmy małżeństwem.
- To niemożliwe powiedział po czym wstał i wyszedł z baru ruszając w stronę parku nie mogłam pozwolić mu tak po prostu odejść wiec ruszyłam za nim aby go odzyskać.

Film jest częścią rozdziału więc by zrozumieć rozdział trzeba go obejrzeć (film jest z napisami) oraz małe wytłumaczenie moment z filmu w którym Elena kładzie rękę Damona na swoim sercu w opowiadaniu dzieje się on w parku a nie w domu. 



Przemyśl to i daj znać znajdziesz mnie w hotelu „Gelsomino” (nazwa hotelu zmyślona) powiedziałam jednocześnie zdejmując swoją obrączkę i podając mu ja do ręki po czym ze łzami w oczach wyminęłam go ruszyłam przed siebie.


poniedziałek, 22 lipca 2013

Zwiastun rozdziału 8

Oto Zwiastun Rozdziału 8


Są w nim również zawarte wspomnienia które się wydarzyły lecz nie zostały wcześniej opisane w opowiadaniu.

środa, 17 lipca 2013

piątek, 5 lipca 2013

ROZDZIAŁ 7: JAK SILNA JEST MIŁOŚĆ


WYSTĘPUJĄ (NOWY FILMIK)





Nie raz nad ranem, kiedy z braku snu słabła moja silna wola, martwiłam się, że wszystko mi się wymyka. Moja pamięć była jak sito. Wzdrygałam się na myśl o tym, że pewnego dnia już nie przypomnę sobie koloru jego oczu, chłodu jego skóry, tembru jego głosu. Nie wolno mi było o tych cechach wspominać, ale moim obowiązkiem było o nich pamiętać”.
Stephie Meyer


[Elena:]

Damon chciał już zadać ostateczny cios gdy nagle nasze spojrzenia się spotkały- a w głowie usłyszałam głos Damona.
- Nie mogę – powiedział rzucając nóż i wybiegając z domu Angela stała nic nie mówiąc była oszołomiona zwrotem akcji ja zaś wybiegłam za Damonem niestety już go nie było wróciłam więc do domu by zniszczyć Angele lecz niestety ona tez znikła.
Teraz tylko jedna osoba mogła mi pomóc a był nią Klaus. Natychmiast więc chwyciłam za telefon i już chciałam wykręcić numer Klausa gdy nagle usłyszałam pukanie do drzwi poszłam więc otworzyć a za nimi stała ostatnia osoba jakiej bym się teraz spodziewała
- Sophie ? Co ty tu robisz?
- Przyszłam ci pomóc odnaleźć Damona
- A skąd wiesz ze znikł?
- A skąd ty masz wizje, lub skąd Damon potrafi kontrolować i wpływać na sny innych każdy z nas coś potrafi ja widzę przyszłość widziałam jak Angela się zjawia dlatego dzwoniłam do Damona byście obydwoje uciekali ale oczywiście ten uparty kretyn się nie posłuchał.


[Damon:]

W tym samym czasie dom Angeli w Vernazza

- Czemu jej nie zabiłeś?
- Nie wiem, chciałem ale nie potrafiłem nie wiem co mi się stało – powiedziałem po czym wyszedłem musiałem przemyśleć to co się stało



2 tygodnie później

Minęły 2 tygodnie od wydarzeń w Toskanii a ja wciąż nie mogłem zapomnieć o tej pięknej dziewczynie, i o jej czekoladowych oczach. Siedziałem właśnie w jednym z barów Verenazzy popijając drinka i rozmyślając nad tym kim była ta piękna dziewczyna którą Angela kazała mi zabić?. Zadawałem sobie też inne pytania np. takie jak, dlaczego miałbym ją zabić? I po co? Oraz czemu nie potrafiłem a raczej nie mogłem tego zrobić? Przecież dawniej zrobiłbym to bez wahania ale te jej oczy czułem jakbym znał ją od wieków.
- Co ze mną nie tak – zapytałem sam siebie, po czym nagle z rozmyśleń wyrwał mnie znajomy głos który tak dawno słyszałem.
- Damon! A niech mnie co ty tu robisz? I co u małżonki gdzie ona jest, chętnie bym się zobaczyła z Eleną i jak tam Damon Jr.
- Wow chwila, chwila, wolnego, miło cie widzieć Chanel o czym ty u diabła mówisz?
Jaka żona? Jaki Damon Junior?
- Ha ha bardzo śmieszne
- Ale ja na serio nie wiem o czym mowa
- O tobie, Elenie i waszym synu – słysząc te słowa zamurowało mnie tak że nie mogłem wydusić z siebie słowa – no nie tylko nie mów że to schrzaniłeś – dodała mierząc mnie oskarżycielskim wzrokiem
- Sorry chanel ale ja naprawdę nie wiem o czym ani o kim mówisz.
- Wiec spójrz na swoją prawą dłoń – słysząc te słowa spojrzałem na swoją prawą dłoń na której była obrączka z napisem Love Forever (tłumacz. „Miłość na wieki”)

OBRĄCZKI



- A o tym mówisz dostałem ja od Angeli
- No tak mogłam się spodziewać ta psychopatka namieszała ci w głowie.
- Ona nie jest psychopatka tylko moja dziewczyna
- Ta akurat, Damonie opamiętaj się masz żonę
- Udowodnij
- Spójrz na stronę obrączki i jeśli dostałeś ją od Angeli to wyjaśnij napis który tam widnieje – powiedziała po czym nagle znikła. Nie dowierzałem chanel więc by samemu się przekonać zdjąłem obrączkę i spojrzałem na wewnętrzną stronę gdzie ujrzałem napis „Kocham cię na wieki twoja księżniczka Elena” widząc ten napis byłem w szoku właśnie dowiedziałem się ze moja Agni mnie okłamała ciekawe co jeszcze ukrywa musiałem się dowiedzieć co tu naprawdę jest grane więc postanowiłem ze zapytam Angele o ten napis i poproszę o wyjaśnienie wyszedłem więc z baru i poszedłem prosto do domu w którym zapewne czekała na mnie Angela.


[Chanel:]

Po rozmowie z Damonem od razu wiedziałam że coś nie gra. Gdy tylko dowiedziałam się o Angeli postanowiłam zadzwonić do Eleny i dowiedzieć się co jest grane.


[Elena:]

Siedziałam właśnie w jednym z pokoi hotelowych na Florydzie czekając na Sophii która wyszła do jakichś znajomych by się czegoś dowiedzieć na temat Damona, ja zaś czekając na nią postanowiłam napisać coś w pamiętniku gdyż strasznie dawno do niego zaglądałam.

Drogi pamiętniku

Minęły już 2 tygodnie od zniknięcia Damona a ja czuje jakby to było wczoraj tak bardzo za nim tęsknie staram się myśleć o tym że mogę go już nigdy nie ujrzeć ale czasem tracę nadzieje i wątpię że jeszcze kiedyś znów go ujrzę, spojrzę w te jego błękitne oczy a na ustach złoże pocałunek czując przy tym smak jego słodkich warg, tak bardzo go kocham. Dziś, właśnie dziś powinniśmy szczęśliwi wracać z naszej podroży poślubnej a zamiast tego Damon jest nie wiadomo gdzie a ja podróżuje po świecie wraz z Sophie i staram się go odnaleźć i odzyskać. Teraz jedynym co mi pozostało jest nadzieja, nadzieja że znów go ujrzę i że mimo wszystko nasza miłość przetrwa wszystkie próby na które wystawia nas los tylko czy musi on być taki okrutny?

Obserwatorzy