piątek, 1 listopada 2013

Rozdział 11: Spotkanie po latach




"Istnieją na świecie rzeczy, o które nie trzeba pytać – by nie uciec od własnego przeznaczenia."
Paulo Coelho



Damon:

- O twoim pochodzeniu i o tym kim naprawdę jesteś – powiedziałem zwracając się do Chrisa
- Damonie nie ! - krzyknęła Elena – proszę cie jeśli się dowie stracimy go
- kochanie kiedyś to i tak musiało nastąpić lepiej by dowiedział się od nas niż od kogoś innego. - po policzkach Eleny spłynęły pojedyncze łzy
Dobrze powiedzmy mu
- Więc miałem racje chcecie powiedzieć że nie jestem waszym synem
- Nie kochanie, oczywiście że jesteś naszym synem lecz jesteś jakby to ująć wyjątkowy od dziś nie jesteś już zwykłym nastolatkiem lecz Aniołem, panem życia i śmierci, władasz potężną magią gdyż jesteś synem pierpierve i wampira
- Co?! Wróć jakiego wampira przecież one nie istnieją
- Na świecie jest wiele rzeczy o których nie masz pojęcia – powiedział Damon ukazując swoje prawdziwe oblicze
- Twoja twarz... - rzekł przerażony widokiem prawdziwego oblicza ojca, Chris odruchowo zrobił krok w tył. Na widok reakcji Chrisa Damon tylko krzywo się uśmiechną
- Nie bój się – powiedział Damon po czym jego twarz wróciła do poprzedniego wyglądu – przecież jestem twoim ojcem.
- Nie nie jesteś moim ojcem jesteś potworem, ja nie mam już ojca ! - wykrzykną zdenerwowany Chris – a co do ciebie MATKO jeśli w ogóle nią jesteś, okłamywałaś mnie,! nigdy ci tego nie wybaczę! - krzykną wymijając Elenę i wybiegając z domu.
- Chris zaczekaj – krzyknęła za nim lecz jego już nie było kolana pod Eleną się ugięły opadła na podłogę zalewając się łzami. Damon ukląkł przy niej biorąc ją w ramiona i pocieszając
- Nie płacz kochanie on wróci musi się z tym oswoić to dla niego był szok
- Wiedziałam że tak będzie, wiedziałam że go stracimy
- Wszystko się ułoży zobaczysz



Chris:

Siedziałem właśnie nad jakimś wodospadem w środku lasu na obrzeżach Mistyk Falls. Moje ciała było sparaliżowane,nie mogłem otrząsnąć się z szoku. Jak oni mogli mi to zrobić?! Moi właśni rodzice. A może już nimi nie byli?, Może nigdy nimi nie byli? - rozmyślając nie zdawałem sobie sprawę że mówię do siebie lecz nagle poczułem że ktoś mnie obserwuje. - Kto tam jest?!!! - krzyknąłem natychmiast stając na nogi – Matko? Ojcze? Mówiłem byście dali mi spokój – krzyczałem lecz nagle z krzaków wyłonił się mężczyzna oprócz koloru włosów i oczu był podobny do ojca miał brązowe krótkie włosy, jego oczy były w kolorze zieleni. Miał wysportowane ciało co dawało do myślenia czym się zajmuje i co go tutaj sprowadza. Jego wyraz twarzy był nie do określenia ,tajemniczy i zamyślony. Sam nie wieszałem czy stać czy uciekać. Lecz miałem wrażenie że skądś go znam.
Tristan

Minęło już kilka lat odkąd ostatnio widziałem Elenę tęskniłem za nią wróciłem mając nadzieje że mi wybaczy, że wybaczą mi oboje teraz kiedy spotkałem kobietę z którą chce spędzić wieczność, i która ma zostać moją żoną, to chciałem mieć w tym dniu u swojego boku Damona który zawsze był mi bratem i Elenę która była moją najlepszą przyjaciółką wiedziałem że bardzo ich skrzywdziłem ale mówią że czas goi rany więc mam nadzieje że wszystko będzie jak dawniej i zapomną o starych urazach. Przed wizytą u Damona i Eleny postanowiłem zapolować nagle w oddali usłyszałem głos płaczącego nastolatka – idealnie sam w środku lasu nikt go tu nie będzie szukał pomyślałem - po cichu poszedłem w jego stronę chcąc go zaskoczyć lecz zamiast tego usłyszałem przerażone wołanie.
Kto tam jest?!!! Matko? Ojcze? Mówiłem byście dali mi spokój – krzyczał ja zaś gdy tylko ujrzałem jego twarz wiedziałem kim jest lecz on chyba mnie nie poznał.

Chris:

A niech mnie Damon Jr. Chris Salvatore wyrosłeś dawno cie widziałem podobny jesteś do ojca, więc jego wątpliwości już musiały zniknąć
- Słucham? Kim pan jest? I skąd zna pan moje imię?.
- Proszę nie mów mi na pan jesteśmy przecież rodziną. Nie pamiętasz?, przez osiem lat cie wychowywałem.
- Przykro mi, ale nie pamiętam i wciąż nie wiem jak się pan nazywa
- No tak przepraszam jestem Tristan Lutier twój wujek
- Nie wieże!
- Uwierz – powiedział po czym dodał - Wisze że wciąż go nosisz – powiedział wskazując na wisiorek po czym dodał – to dobrze
- Co? - zapytałem zdziwiony
- Sam ci go dałem
- Nieprawda mam go od... - zacząłem lecz nagle uświadomiłem sobie że nie pamiętam skąd mam wisiorek który nosze przez całe życie

WISIOREK OD TRISTIANA

Retrospekcja:
Dzień narodzin Damona Jr.

Elena była wykończona. Ból odczuwała przez całą noc. Ale się opłacało. Kiedy leżała i odpoczywała do sali weszła pielęgniarka trzymając w ramionach zawiniątko
- panno Gilbert ma pani synka – powiedziała podając zawiniątko Elenie gdy tylko Elena spojrzała w niebieskie oczka dziecka od razu wiedziała jakie imię będzie nosić jej synek
- Jakie dasz mu imię ? - zapytałem
- On już ma imię Tristanie, nazywa się Damon Jr. Chris Gilbert - odpowiedziała a z jej oczu spłynęły pojedyncze łzy po chwili dodała – szkoda że twój tata cię nie widzi Damonie jesteś tak samo piękny jak i on był. Teraz Elena mogła trzymać w ramionach swój osobisty cud. A ja mogłem się nimi opiekować.
- Eleno mam dla ciebie prezent, a właściwie to dla małego – powiedziałem wyciągając wisiorek i podając go Elenie
- Och dziękuje powiedziała podziwiając wisiorek
- Ma właściwości ochronne oraz pomorze mu w przyszłości uporać się z jego darem, obiecaj że mu go podarujesz jak już podrośnie
-Obiecuje

Teraźniejszość:

- Co? kolejne kłamstwa? Najpierw dowiaduje się że nie jestem zwykłym nastolatkiem a zaraz potem pojawia się jakiś facet i mówi że jest moim wujkiem tego już za wiele - mówiłem do siebie na głos nawet nie zdając sobie z tego sprawy. - ciekawe czego jeszcze się dowiem.
- Damonie zaprowadź mnie do rodziców muszę z nimi porozmawiać a przy okazji po drodze może poznasz jeszcze kilka ciekawych historii i zmienisz swoje nastawienie co do nich i zrozumiesz czemu tak długo cie okłamywali.

2 godziny później
- Teraz już rozumiesz czemu tak długo ukrywali
- Tak
- Wiec powinieneś ich przeprosić i im wybaczyć to że ciągnęli to tak długo, ta historia jest najlepszym dowodem na to że kochają cie ponad życie.
Szliśmy właśnie do domu gdy w drzwiach stanęła moja Matka wyglądała jakby zobaczyła ducha.


***


Kim jest tajemnicza narzeczona Tristana ? Jaka reakcja Damona i Eleny będzie na widok Tristana? I czy Tristanowi zostanie wybaczone? Oraz jaka historia sprawi że Chris wybaczy rodzicom?

Obserwatorzy